Pierwsza strona


Od redakcji

Szanowni Państwo,

Zdecydowaliśmy się przygotować przed końcem roku drugi numer Horyzontów. Niestety brakuje chętnych do ich współtworzenia. Być może problemy które nurtują nasze środowisko nie są w Państwa ocenie warte pióra. Ale w rzeczywistości chyba chodzi o inne przyczyny. Są nimi zapewne: brak czasu, a czasem brak odwagi (co powiedzą inni...).
Horyzonty powinny być m.in. płaszczyzną dyskusji ludzi rozmawiających o sprawach, którymi zajmują się na co dzień. Tymi sprawami są oczywiście: problem katalogu centralnego, współpraca w zakresie katalogowania, doświadczenia w zakresie eksploatacji Horizona, przyszłość bibliotek itd. Nie oczekujemy "naukowych" artykułów tylko jasnych, zwięzłych i przemyślanych wypowiedzi. Każdy z nas ma jakieś doświadczenia, często cenne dla innych. Spróbujmy je przekazać wszystkim. Może akurat się przydadzą.
Ale nie tylko o doświadczenia chodzi. Państwa spostrzeżenia i sądy na temat pewnych zjawisk w bibliotekarstwie również mogą być bardzo pomocne. Chociażby w poszukiwaniach nowych rozwiązań problemów przed którymi stajemy i będziemy coraz częściej stawać.
Biblioteka papierowa "ustępuje pola" bibliotece elektronicznej. Nie wiemy czy ten proces zatrzyma się kiedyś, czy też będzie trwał aż do naturalnej śmierci "staruszki" z półkami pełnymi drukowanych książek. Tak czy owak za rok czy dwa znowu coś się zmieni w naszej pracy i trzeba będzie się do tego dostosować. Warto jest porozmawiać o tych sprawach dzisiaj. Bo za kilka lat może być za późno.
Tomasz Wolniewicz usiłuje np. wywołać dyskusję na temat katalogu wirtualnego i Nukatu. To jest problem od którego nie uciekniemy. Sam osobiście uważam, że Nukat w takiej postaci w jakiej proponuje go VTLS to już "muzeum". Ale z drugiej strony zdaję sobie sprawę z tego, że rozwój technologii w najbliższych latach może sprawić wiele niespodzianek, a poza tym może nie biorę pod uwagę rzeczy, o których nie wiem, a które są oczywiste dla innych.
Dlatego namawiam wszystkich żeby na godzinę oderwali się od ekranu Horizona i pomyśleli na jakiś "bibliotekarski" temat, który uważają za ważny. A potem niech przyślą do redakcji swoje przemyślenia. Zobaczą Państwo że może być bardzo ciekawie i pożytecznie.

Mirosław Górny
Członek Kolegium Redakcyjnego


Kronika